Światło cz.1

Pytanie: Dlaczego światło jest tak istotne?

Odpowiedź: każda komórka Twojego ciała posiada geny zegarowe (CLOCK genes). Jak sama nazwa wskazuje te geny są zegarkiem dla komórki mówiącym jej, która jest godzina, a wskazówką odmierzającą czas jest… światło!

W Twoim ciele są tryliony komórek posiadających ten zegarek. Co za tym idzie masz w swoim ciele tryliony zegarków, które odmierzają czas przy pomocy światła. Już wiesz czemu światło jest tak ważne? Jedziemy dalej.

Komórki te porozumiewają się ze sobą kreując w Twoim ciele coś co nazywamy rytmem dobowy, który steruje każdym procesem biologicznym począwszy od regulacji temperatury po wydzielanie odpowiednich hormonów. Wiecznie ci zimno lub masz problemy hormonalne? Może zacznij od światła zamiast kożucha i góry tabletek.

W 2017 roku przyznano nagrodę nobla za „odkrycie” rytmu dobowego: https://www.nobelprize.org/nobel_prizes/medicine/laureates/2017/press.html

Miejscem, który steruje czasem w ludzkim ciele jest podwzgórze, a dokładniej mówiąc jądro suprachiasmatyczne (SCN). To właśnie tam następuje synchronizacja tych trylionów małych zegarów, niezbędna do prawidłowej pracy komórek.

Poniżej parę przykładów, dlaczego światło i rytm dobowy są takie istotne:

1) Odpowiedni sen zmniejsza stany zapalne poprzez gen BMAL1 (http://www.fasebj.org/content/early/2016/09/26/fj.201600353R)

2) Gdy geny BMAL1 oraz REV-ERBa nie działają poprawnie, komórki nie potrafią się regenerować przez co nowotwór jest w stanie rozwijać się znacznie szybciej (https://www.cell.com/cell-metabolism/abstract/S1550-4131%2815%2900460-X)

3) Sztuczne światło, niezależnie od pory dnia/nocy upośledza metabolizm glukozy oraz fazy snu (jak już jesz tego loda/pizze to na zewnątrz a nie w zaciemnionym pokoju przy filmie o 3 w nocy) (http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371%2Fjournal.pone.0155601)

Świetny przykład obrazujący jak ważny jest rytm dobowy to porównanie go do orkiestry, którą stanowi trylion komórek naszego ciała, gdzie dyrygentem jest jądro suprachiasmatyczne (SCN). Jeżeli jest synchronizacja między dyrygentem a orkiestrą – słyszymy cudowną muzykę.

Wyobraźmy sobie sytuacje, w której każdy instrument orkiestry (komórka) zaczyna grać inną melodię – chaos i katastrofa.

Efektem kiepskiej synchronizacji orkiestry jest po prostu nieprzyjemna dla ucha muzyka, natomiast rozregulowanie rytmu dobowego przyniesie nieuniknione konsekwencje zdrowotne.

#MELATONINA #KORTYZOL

Wydzielana przez szyszynkę działając pod kierownictwem SCN jest swoistym rycerzem ciemności (the dark knight). Mówiąc bardziej poważnie melatonina to chemiczny przejaw ciemności, który pilnuje abyś w nocy wszedł w odpowiednie fazy snu. (https://www.jasonlauritzen.com/what-you-need-to-know-about-blue-light-and-health/#easy-footnote-bottom-7-26)

Nasuwa się zatem pytanie, jeżeli melatonina poprzez SCN pomaga regulować sen, w takim razie co będzie go zaburzać?

Kortyzol. Jeżeli melatonina działa uspokajająco, to kortyzol będzie miał działanie odwrotne, czyli będzie pobudzać, często w reakcji na różnoraki stres. Połączenie melatonina-kortyzol jest jednym z wielu przykładów biegunowości w naturze, która tak naprawdę jest jednym wielkim fraktalem. Tak jak słońce, które nieśmiało rodzi się na wschodzie, dojrzewa w pełni blasku na południu i cicho umiera na zachodzie tak wszystko inne na świecie podlega cyklizacji, ot taka natura świata.

Melatonina i kortyzol nie są wyjątkiem od tej reguły. Skoro melatonina nas uspokaja i tuli do snu to jej stężenie powinno być największe po zmroku. Kortyzol natomiast odwrotnie – z samego rana, kiedy świeci naturalne słońce, po czym powinien delikatnie opadać aż do zmroku.

I tak rzeczywiście to działało, do czasu aż Thomas Edison wynalazł żarówkę. Od tego czasu możemy w nocy mieć dzień co całkowicie rozwala rytm dobowy i nasze zegary biologiczne. Jak pokazują dane 80% ludzi żyje w miejscu, gdzie niebo jest „zanieczyszczone” sztucznym światłem (http://advances.sciencemag.org/content/2/6/e1600377).

Dlatego zupełnie „czyste” niebo jest w dzisiejszych czasach tak dziewicze i rzadko spotykane jak normalne związki.

Aktualnie wiele osób żyje pod wpływem sztucznego światła 24h 7 dni w tygodniu. Światło może mieć różną barwę za co odpowiada długość fali. Żeby było śmiesznie (albo bardziej przerażająco) wszystkie popularne urządzenia elektroniczne jak telefon, laptop, telewizor, żarówka operują na długościach najbardziej szkodliwych dla ludzi. Jest to zakres między 380 a 570 nm, czyli światło: niebieskie, fioletowe i zielone.

Świat został skonstruowany w taki sposób, że kiedy słońce zachodzi to jest ciemno = w nocy ma być kompletna ciemność. Patrzenie w telefon/TV/laptop przed snem nie jest naturalne.

Kto nie patrzy w telefon/TV/laptop przed snem? Podejrzewam, że 99% osób, które dotrwały do tego momentu czytając ten przydługi artykuł. Idźmy więc dalej.

Sztuczne światło wtedy, kiedy powinno być naturalnie ciemno upośledza wydzielanie melatoniny nawet o 80% (https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/0006899388908207).

Kiedy poziom melatoniny nie jest taki, jaki być powinien przed snem rodzi się chaos na poziomie komórkowym. Cała orkiestra się rozjeżdża kpiąc sobie z dyrygenta. Jakie są tego konsekwencje? Jednym z nich jest np. uniemożliwiona autofagia, na której nam ludziom powinno cholernie zależeć. (https://www.jasonlauritzen.com/what-you-need-to-know-about-blue-light-and-health/#easy-footnote-bottom-7-26)

#AUTOFAGIA

Autofagia = czyszczenie na poziomie komórkowym. Teraz wyobraź sobie, że nie odkurzasz w domu, nie myjesz naczyń, nie wyrzucasz śmieci. Po jakim czasie zaczniesz pływać w brudzie a zapach będzie wyczuwalny z drugiego końca osiedla? Blokując autofagie robisz to samo tylko w swoim ciele. Różnica jest taka, że konsekwencją nie będzie przykry zapach, lecz nowotwór.

Postawię tu kropkę dając czas do refleksji. W następnej części będzie więcej na temat tego JAK sobie poradzić z tym jakże arcyważnym problemem sztucznego światła i nie będę miał na myśli zamieszkania w buszu.