Twoje nawyki zakupowe są tylko Twoje, czyli jak oszczędzać pieniądze, klimat i zdrowie psychiczne

Podobno konsumpcjonizm to największa choroba naszych czasów. Coś w tym jest. Skutki oglądania kolorowych reklam, podejścia „zastaw się, a postaw się” oraz dni typu Black Friday odczuwamy wszyscy. Jednak w dobie dzisiejszego kryzysu, rozsądne zarządzanie gotówką stało się jeszcze ważniejsze niż dotychczas. Niepewne czasy zniechęcają do brania kredytów i podejmowania spontanicznych decyzji zakupowych. Jak zapanować nad swoim portfelem i zacząć robić mądre zakupy?

Jak szaleństwo zakupowe wpływa na Twoje życie?

Twoja psychika jest podatna na promocje, reklamy i oferty limitowane. Łatwo Ci uwierzyć, że potrzebujesz wszystkiego „na już” i więcej znaczy lepiej. To, jak obniżki cen wpływają na decyzje ludzi, możesz zaobserwować np. w trakcie Black Friday, a w zasadzie Black Week. Jeśli sklepy w tym czasie kiedykolwiek przekonały Cię do większych zakupów, prawdopodobnie część z tych rzeczy leży teraz nieużywana, gdzieś w kącie pokoju.

Jednak żeby wydawać za dużo i zbyt pochopnie, wcale nie potrzeba super chwytów marketingowych. Często wystarczy społeczeństwo, krzyczące z każdej strony „kup to”, żeby stracić głowę i połowę oszczędności. Impulsywne zakupy mogą wiązać się z wyrzutami sumienia – szwedzi określili je już „köpskam”, a w Polsce coraz częściej słyszy się o „zakupowstydzie”. Czasami są też powiązane z problemami natury psychicznej lub po prostu „zmęczeniem głowy”. Poza tym zakupowe szaleństwo wykańcza planetę, która i tak już nie radzi sobie ze skutkami tak zaawansowanej produkcji wszystkiego. 

Najniebezpieczniejsze skutki nieodpowiednich nawyków zakupowych to bez wątpienia zaciągane pożyczki i kredyty. Zakupoholizm rozwija się w Tobie powoli, nagradzając każdy zakup porcją endorfin. Jeśli nie opanujesz go w porę, zawładnie całym Twoim życiem. Mówią o tym twarde dane BIK – w czasie Black Friday w 2017 r., banki udzieliły 20,5 tys. kredytów ratalnych na łączną kwotę 71,8 mln zł, czyli o 100% więcej niż w pozostałych dniach tego miesiąca. Polacy zaciągają kredyty i ryzykowne pożyczki pozabankowe dlatego, że nie potrafią kupować z głową. Popracuj nad swoimi nawykami zakupowymi, a nigdy do nich nie dołączysz.

Jak podejmować świadome decyzje zakupowe?

Wystarczy, że nauczysz się innego stylu robienia zakupów, a oszczędzisz kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych w skali miesiąca. Pozwolisz też sobie na spokój ducha, planując wszystko z wyprzedzeniem. Poznaj 7 zasad, dzięki którym zaczniesz panować nad swoim budżetem i rozsądnie wydawać swoje pieniądze.

1. Rzadkie i konkretne zakupy

Wchodzisz do sklepu po mleko i chleb, a wychodzisz z trzema siatkami zakupów, których wcale nie potrzebujesz. Albo idziesz po kurtkę, a przynosisz do domu torbę ubrań. Znasz to? Właśnie tak regularnie „uszczuplasz” swój portfel. Możesz tego uniknąć. Rób listy zakupów – kiedy te się zapełnią, odwiedź market. Przy okazji, zamiast chodzić codziennie do sklepu osiedlowego, możesz wybrać się raz w tygodniu do tańszego marketu – sprawdź gazetki promocyjne, dostępne np. na blix.pl. Dobrym pomysłem może się też okazać kupowanie przez internet.

W portalach gromadzących gazetki reklamowe (tu: blix.pl) znajdziesz promocje niemal na wszystko.

2. Prześpij się z tym

Najnowszy model telefonu, piękny samochód w dobrej cenie, a nawet nowa pralka, rower, kosmetyk czy kolejna para butów. Na pewno ich potrzebujesz? Kiedy wpadnie Ci w oko jakiś produkt, najgorsze, co możesz sobie zrobić, to kupić go od razu. Poczekaj, aż opadną Twoje emocje i zastanów się, czy nie planujesz ważniejszych wydatków. Jeśli masz z tym problem, wypisz na kartce argumenty „za” i „przeciw” lub zapytaj o zdanie bliską Ci osobę. Jeśli stwierdzisz, że potrzebujesz tego zakupu – brawo, za tobą kolejna świadoma decyzja zakupowa! Koniecznie sprawdź też wtedy ceny w innych sklepach i w internecie.

3. Jakość ponad ceną

Kiedy masz do wyboru kupić 10 słabej jakości rzeczy lub 1, która posłuży Ci przez lata, zawsze wybieraj drugą opcję. Wszystkie te 10 przedmiotów prawdopodobnie wyląduje w Twojej szufladzie lub zniszczy się, nim się obejrzysz. Pracuj też nad zastopowaniem zbieractwa. Zawsze przed zakupem drobnej rzeczy, nawet taniej, pomyśl, czy ona naprawdę Ci się przyda. Nie potrzebujesz mieć dużo, ale dobrej jakości – powtarzaj to sobie jak mantrę.

Zawsze stawiaj też na swoje zdrowie. Dookoła dzieje się wystarczająco dużo, żeby przekonać nas wszystkich, że to ono jest najważniejsze. Takie podejście ma swoje zalety długoterminowe. Jeśli dzisiaj przeznaczysz na swoje ciało 1000 zł, w przyszłości unikniesz leczenia, którego koszt może sięgać kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Tak działają np. okulary blokujące niebieskie światło EyeShield. Ich noszenie pomaga od razu z bezsennością, bólami głowy i rozdrażnieniem, reguluje cykl dobowy organizmu i przywraca dobry poziom koncentracji. Jednak nadmiar światła niebieskiego (którego niestety nie unikniesz) wpływa też na Twoją przyszłość – prowadzi do zaćmy, zwyrodnienia plamki żółtej, uszkodzeń DNA (przez niedobór melatoniny), zaburzeń hormonalnych i depresji. Nie trzeba mówić, że ich leczenie nie jest ani przyjemne, ani tanie.

Zakup okularów blokujących światło niebieskie, tak, jak różnych prozdrowotnych zabiegów, to inwestycja warta swojej ceny. Co więcej, inwestycja, którą każdy jest w stanie ponieść, jeśli zacznie pielęgnować w sobie zdrowe nawyki zakupowe – wystarczy zrezygnować z kilku par kiepskiej jakości spodni.

Kiedy planujesz wydać większą kwotę, zwracaj też uwagę na jakość danego produktu lub usługi. W tym przypadku lepiej zapłacić nieco więcej, ale zapewnić sobie realną ochronę. Na przykład, najważniejsze parametry okularów blokujących światło niebieskie to: wartość blokowanego światła i jakość ich wykonania. Jeśli są one niskie, lepiej odpuścić sobie dany model i kupić nieco później taki, który faktycznie działa.

4. Najpierw produkty, później rabaty

Nie wpadaj w pułapki promocji. Kiedy wchodzisz do sklepu stacjonarnego czy internetowego, nie myśl „Co mogę kupić z przecenionych produktów?”, tylko „Co jest na mojej liście zakupów?”. Jeśli coś z niej zostało przecenione – super. Jeżeli promocja obejmuje przedmiot, który chcesz kupić tylko dzięki niej, wróć do punktu 2.

5. Planuj z wyprzedzeniem

Jeśli tylko możesz, kupuj produkty poza sezonem. Za ubrania i buty zimowe zapłacisz nawet 2 razy mniej w trakcie wiosny, a za letnie – w trakcie jesieni. Planujesz wakacje? Wykup je, zanim inni zaczną o tym myśleć. To samo dotyczy też, a może przede wszystkim, prezentów świątecznych. W styczniu są bajecznie tanie!

6. Zapisuj wydatki

Podstawa podstaw. Stwórz arkusz w Excelu lub zeszyt z notatkami i zapisuj tam każdy, nawet najmniejszy wydatek. Dobrze jest używać wtedy karty i sprawdzać codziennie w aplikacji bankowej wszystkie transakcje. Wyciągaj wnioski i nagradzaj się, kiedy uda Ci się kupić wszystko, co było potrzebne, a wydać mniej, niż zazwyczaj.

7. Kupuj używane

Podziękuje Ci za to i środowisko, i kieszeń. Nie wszystko musi być opakowane w folię, aby było w pełni funkcjonalne. Pomyśl o używanych meblach, ubraniach, grach video i planszowych, a także sprzęcie RTV i AGD – to są już oszczędności liczone w tysiącach!

Ile mogą zmienić Twoje nawyki zakupowe?

Na koniec proste obliczenia, które być może przekonają Cię do zmiany nawyków zakupowych. Zakładając, że żyjesz jak „przeciętny Kowalski” – kupujesz ubrania, jedzenie, czasami zamówisz jedzenie na wynos, a innym razem zepsuje Ci się pralka, ile możesz oszczędzić?

  • Zamiast robić zakupy dla 3-osobowej rodziny raz na 2 tygodnie w dużym markecie (350 zł) i 3 razy w tygodniu w sklepie osiedlowym (50 zł), raz w tygodniu kupujesz rzeczy z listy w dużym markecie (250 zł).
  • Zamiast 2 nowych bluzek (150 zł), spodni (200 zł), butów (200 zł) i kurtki (200 zł), kupujesz używane bluzki i spodnie (70 zł), buty w promocji internetowej (150 zł), a kurtka czeka od posezonowej promocji (100 zł).
  • Zamiast kupować kolejną tańszą, kiepskiej jakości pralkę (800 zł) i wymieniać ją co 1,5 roku, decydujesz się na lepszy model (2500 zł), który nie zepsuje się przez 8 lat.

Wynik? W ciągu miesiąca oszczędzasz 300 zł na jedzeniu i ponad 400 zł na ubraniach. Dodając do tego pralkę, w ciągu 8 lat zapłacisz za nią 2500 zł zamiast 4000 zł!


To tylko podstawowe wyliczenia. Jeśli w danym miesiącu wpadnie Ci w oko telefon lub poddasz się urokowi Black Friday, tych wydatków – lub oszczędności – może być dużo więcej. Są też bezcenne aspekty Twoich świadomych decyzji zakupowych – dłuższe życie planety i Twoje zdrowie psychiczne. Wprowadź u siebie te kilka zdań, a poczujesz, że to Ty przejmujesz kontrolę. Powodzenia!