Darmowa dostawa od 250 zł
Logowanie
69.00zł
Od dekad słyszymy, że słońce powoduje raka, przyspiesza starzenie, a kremów z filtrem mamy używać nawet zimą. A co, jeśli ten strach zbudowano na badaniach, które nigdy nie badały prawdziwego słońca?
Jedno przeczytanie tej książki zmieni twoje podejście do słońca, kremów z filtrem i codziennych wyborów zdrowotnych — na zawsze. Oparte na ponad 100 badaniach naukowych. Napisane prostym językiem.
Z książki dowiesz się:
Oraz wiele, wiele więcej.
Pakiet kompletny
177 zł
Historia narracji o szkodliwości UV - i jak marketing kremów z filtrem kształtował zalecenia medyczne przez ostatnie 40 lat.
Co mówią badania o składnikach filtrów UV i ich wpływie na układ hormonalny, skórę i środowisko morskie.
Czym naprawdę są przebarwienia skóry, skąd się biorą i jak skutecznie im zapobiegać - bez rezygnacji ze słońca.
Związek między ekspozycją na słońce a serotoniną, melatoniną, testosteronem i rytmem dobowym.
Praktyczne zasady bezpiecznej ekspozycji, które pozwalają cieszyć się opalenizną bez przyspieszania starzenia.
Zaskakujące badania na temat roli oczu w regulacji odpowiedzi skóry na promieniowanie słoneczne.
"Ta książka odważnie podważa wiele współczesnych przekonań i przypomina, że słońce nie jest wrogiem, lecz fundamentalnym mechanizmem regulującym nasze zdrowie.
Warto przeczytać - choćby po to, by spojrzeć na ten temat z szerszej perspektywy."

"Sebastian w swojej książce przypomina nam o tym, że słońce nas nie zabija, a wręcz przeciwnie - daje życie i wspiera zdrowie.
Nadmiar światła niebieskiego przy niskiej ekspozycji na słońce to
plaga naszych czasów."

"Nauka o wpływie światła słonecznego na człowieka jest kluczem do upragnionej przez wszystkich długowieczności. Nie bądź bierny.
Przeczytaj, wyciągnij wnioski i porzuć zaprogramowany lęk na rzecz życia zgodnie z cyklem natury."


O autorze
Badacz wpływu światła na organizm człowieka
Sebastian Kilichowski od lat analizuje wpływ światła na organizm człowieka - od metabolizmu i hormonów, po mózg i układ odpornościowy. Łączy wiedzę naukową z praktyką, pokazując jak światło, sen, rytm dobowy i odżywianie wpływają na zdrowie.
Słońce bez filtra to efekt wieloletniej analizy badań, historii medycyny i własnych obserwacji.
Jako ekspert ds. biohackingu pojawia się w ogólnopolskich mediach - Dzień Dobry TVN i Kanale Zero.
Jego przekonanie: Twoje ciało jest stworzone do życia w słońcu. Czas sobie o tym przypomnieć.
Zbroimy się w filtry UV nawet w pochmurne dni, zakładamy okulary przeciwsłoneczne przy najmniejszym przebłysku światła i chowamy się w klimatyzowanych biurach, za oknami zatrzymującymi promieniowanie. Jesteśmy najlepiej chronionym przed słońcem społeczeństwem w historii.
Efekt? Plaga problemów ze snem, zaburzenia hormonalne, chroniczne zmęczenie i setki milionów ludzi z dramatycznym niedoborem witaminy D. Coś w tej “zdrowotnej” układance przestało do siebie pasować, prawda?
Książka „Słońce bez filtra” nie jest kolejnym poradnikiem, który powtórzy to, co słyszysz w porannych programach telewizyjnych. Sebastian Kilichowski wykonuje odważny krok. Na podstawie ponad 100 badań naukowych i analizy historii medycyny uderza w dominującą narrację. Udowadnia, że problemem nie jest Słońce – ale to, jak bardzo nauczyliśmy się jej bać i jak daleko odeszliśmy od natury.
Ta książka jest dla:
To nie jest kolejna publikacja z banałami, tylko bomba z opóźnionym zapłonem, która raz przeczytana zrywa zasłonę iluzji i zostawia Cię z pytaniem: jak mogliśmy się dać aż tak oszukać?
„Słońce bez filtra” to odważna próba podważenia jednego z najbardziej utrwalonych przekonań współczesnej medycyny i stylu życia – że słońce jest przede wszystkim zagrożeniem. Sebastian Kilichowski nie proponuje prostych odpowiedzi ani skrajnych tez. Zamiast tego prowadzi czytelnika przez analizę ponad 100 badań naukowych, historii podejścia do światła oraz obserwacji współczesnych problemów zdrowotnych.
Autor stawia niewygodne pytania: jeśli słońce jest tak niebezpieczne, dlaczego jego brak wiąże się z pogorszeniem nastroju, zaburzeniami snu i niedoborami witaminy D? Czy możliwe, że problemem nie jest samo słońce, lecz sposób, w jaki z niego korzystamy?
Książka łączy wiedzę naukową z praktycznym podejściem. W przystępny sposób wyjaśnia:
Nie jest to kolejna książka strasząca lub upraszczająca temat. To próba uporządkowania informacji, które często są przedstawiane w sposób wybiórczy.
Bo zmienia perspektywę. Po lekturze trudno patrzeć na słońce w ten sam sposób.
Wersja papierowa ma swoją przewagę, której nie da się zastąpić ekranem. To książka, którą możesz mieć zawsze pod ręką – na biurku, stoliku nocnym czy w torbie.
To także świetny pomysł na prezent. Jeśli znasz kogoś, kto interesuje się zdrowiem, stylem życia lub po prostu lubi myśleć samodzielnie – ta książka może być dla niego czymś więcej niż lekturą. Może stać się początkiem zmiany sposobu patrzenia na codzienne nawyki.
To nie jest książka „na chwilę”. To książka, którą się przekazuje dalej.
Twoje ciało jest stworzone do życia w słońcu. Czas sobie o tym przypomnieć! Zamów swój egzemplarz, wyjdź na zewnątrz i zacznij z niego mądrze korzystać