Zbyt długie spanie – przyczyny, skutki i kiedy udać się do lekarza?

Autor: Sebastian Kilichowski Dodano: 27 sierpnia 2026

    Budzik dzwoni o 7:00, ale wstajesz dopiero o 10:30. Mimo to czujesz się, jakbyś nie spał wcale. Zbyt długie spanie, czyli regularne przesypianie ponad 10 godzin, może mieć poważne przyczyny zdrowotne. Kolejna kawa nie pomaga, drzemka po obiedzie zamienia się w dwugodzinny sen, a wieczorem cykl się powtarza.

    Brzmi znajomo? W tym tekście bierzemy długi sen pod lupę. Zobaczysz, że ciągłe przysypianie to rzadko kwestia lenistwa, co właściwie dzieje się wtedy w organizmie i w którym momencie warto przegadać sprawę ze specjalistą.

    W tym artykule dowiesz się, czym jest zbyt długie spanie, jakie są jego najczęstsze przyczyny, jakie skutki może powodować oraz kiedy należy zgłosić się do lekarza. Tekst skierowany jest do osób dorosłych, które zauważają u siebie lub bliskich problem z nadmierną sennością.

    Najważniejsze wnioski z artykułu

    Czym charakteryzuje się zbyt długie spanie u dorosłego człowieka?

    Każdemu zdarza się przespać dłużej po wyjątkowo ciężkim tygodniu, mocnym treningu albo po chorobie. Takie jednorazowe „odsypianie” jest normalną reakcją organizmu na niedobory snu i przemęczenie. Schody zaczynają się wtedy, gdy wiele godzin w łóżku staje się Twoim stałym standardem, a nie wyjątkową sytuacją. Zbyt długi sen to czas przekraczający 10 godzin.

    Większości dorosłych do pełnej regeneracji wystarcza 7–9 godzin. Jeśli jednak regularnie przekraczasz pułap 9–10 godzin, a w ciągu dnia i tak snujesz się jak cień, Twój organizm próbuje Ci coś zasygnalizować.

    Warto tu rozróżnić pojęcia, które często wrzuca się do jednego worka. Sama długa noc to co innego niż hipersomnia. Ta druga oznacza przewlekłą, obezwładniającą senność w ciągu dnia, która objawia się nie tylko maratońskim snem nocnym, ale też niekontrolowanym zapadaniem w drzemki. Ktoś z hipersomnią może spędzić w łóżku 12 godzin i wstać dokładnie tak samo zmęczony, jak w chwili przyłożenia głowy do poduszki.

    W medycynie (według kryteriów ICSD-3) o poważnym problemie mówi się wtedy, gdy stan ten utrzymuje się minimum 3 miesiące i zaczyna dewastować codzienne życie: pracę, relacje czy zwykłe obowiązki.

    Ile snu naprawdę potrzebujemy na różnym etapie życia?

    Zalecenia American Academy of Sleep Medicine opublikowane w 2015 r. podają konkretne zakresy:

    • Dorośli w wieku 18–60 lat: 7–9 godzin na dobę.
    • Osoby po 60. roku życia: około 7–8 godzin.
    • Nastolatki: 8–10 godzin.
    • Dzieci w wieku szkolnym: 9–12 godzin.
    • Niemowlęta (4–12 miesięcy): 12–16 godzin na dobę (łącznie z drzemkami).
    • Noworodki (do 3. miesiąca): aż 14–17 godzin na dobę.

    Oczywiście istnieją drobne odchylenia genetyczne, ale przekonanie „ja po prostu muszę spać po 11 godzin dziennie” u dorosłej osoby rzadko jest prawdą. To najczęściej sygnał dla ukrytego problemu zdrowotnego.

    Co ciekawe, badania epidemiologiczne od dawna wskazują tu na tzw. krzywą w kształcie litery U. Co to oznacza w praktyce? Zarówno chroniczny niedobór snu (poniżej 7 godzin), jak i jego stały nadmiar (ponad 9–10 godzin) przekładają się na wyższe ryzyko wcześniejszego zgonu.

    Przewlekły nadmiar snu obciąża serce, zaburza metabolizm i odbija się na zdrowiu psychicznym. Przesypianie życia wcale nie leczy – bywa równie szkodliwe, co deprywacja snu.

    Przewlekły nadmiar snu

    Zbyt długie spanie a nadmierna senność – co się właściwie dzieje?

    Jak wygląda nadmierna senność na co dzień? To nie jest po prostu poranna niechęć do wstania. To uczucie ciągłej „mgły mózgowej”, opadające powieki na zebraniu w pracy, niekontrolowany “odlot” w komunikacji miejskiej i stałe poczucie rozbicia, mimo że przespałeś całą noc. Zjawisko to dotyka nawet co czwartego dorosłego, ale wciąż bywa zbywane wzruszeniem ramion.

    Gdy senność przechodzi w stan przewlekły, mówimy o hipersomnii. Jej sygnały są bardzo charakterystyczne:

    • nadmierną senność w ciągu dnia mimo długiego snu nocnego
    • niekontrolowane drzemki, z których trudno się wybudzić
    • problemy z koncentracją i osłabienie pamięci; zbyt długi sen powoduje problemy kognitywne i osłabienie pamięci
    • drażliwość i obniżony nastrój
    • bóle głowy, szczególnie poranne
    • negatywny wpływ na codzienne czynności i produktywność

    Ponieważ ten stan łatwo pomylić z lenistwem, pacjenci trafilają do lekarza po latach. W tym czasie nie tylko cierpi jakość ich życia, ale rośnie też ryzyko wypadków.

    Co kluczowe: długość snu nie równa się jego jakości. Możesz przespać 8 godzin, ale jeśli z powodu bezdechu sennego Twoja noc składa się z setek mikrowybudzeń, organizm nie wypocznie.

    Wskazówka diagnostyczna! Jeśli planujesz wizytę u specjalisty, poświęć 2–3 tygodnie na prowadzenie dzienniczka snu. Notuj godziny zasypiania, pobudek, drzemki i poziom zmęczenia – to znacznie przyspieszy postawienie diagnozy.

    Niewinne nawyki, które niszczą sen – styl życia i środowisko

    Za stałym brakiem energii nie zawsze stoi poważna choroba – bardzo często to wynik drobnych, powtarzalnych błędów w codziennym stylu życia.

    • Weekendowy maraton. Przez cały tydzień śpisz po 5–6 godzin, a w sobotę rzucasz się na łóżko na pół doby? Organizm nie potrafi tak funkcjonować. Odsypianie na zapas nie spłaca długu sennego, a jedynie rozregulowuje Twój wewnętrzny zegar.
    • Życie w cieniu i na krześle. Brak ruchu i spędzanie całych dni przy sztucznym świetle zaburzają produkcję melatoniny. Mózg traci jasny sygnał, kiedy jest dzień, a kiedy noc.
    • Wieczorne grzechy dietetyczne. Ciężka kolacja, nadmiar węglowodanów prostych, drink “na lepszy sen” czy kofeina wypita późnym popołudniem. Alkohol wprawdzie ułatwia samo zaśnięcie, ale drastycznie spłyca sen i psuje jego architekturę. Efekt? Śpisz długo, ale wstajesz połamany.

    Nawet jeśli przyczyną jest „tylko” styl życia, ignorowanie tego stanu przez miesiące zbiera realne żniwo: odbija się na nastroju, obciąża układ krążenia i rozregulowuje metabolizm.

    Choroby tarczycy, niedobory i zaburzenia hormonalne a długi sen

    Gdy układ endokrynologiczny traci równowagę, organizm po prostu nie ma z czego brać energii. Klasycznym i niezwykle częstym winowajcą jest tu niedoczynność tarczycy (w tym choroba Hashimoto, nękająca szczególnie kobiety między 20. a 40. rokiem życia). Jeśli tarczyca działa na zwolnionych obrotach, spowalnia cały metabolizm. Pojawia się marznięcie, sucha skóra, ciągłe zaparcia, szybki przyrost wagi i przemożna potrzeba spędzenia w łóżku kilkunastu godzin. Wystarczy jednak prosty pakiet badań krwi (TSH, fT3, fT4 i anty-TPO), by sprawdzić, czy to nie tu leży problem.

    Tarczyca to jednak nie jedyny punkt na mapie hormonów. Zmęczenie i spadek witalności potrafią wywołać również:

    • Niedoczynność nadnerczy
    • Rozregulowany rytm wydzielania melatoniny
    • Cukrzyca, a konkretnie nocne spadki poziomu glukozy (hipoglikemia), które nieświadomie Cię wybudzają, zmuszając organizm do kompensowania braku regeneracji w ciągu dnia.

    Dodatkowo osoby cierpiące na niedobory żelaza, witaminy B12, witaminy D, kwasu foliowego i magnezu często zgłaszają nasilone uczucie senności, bóle mięśni, „zamglenie” umysłu i chęć wielogodzinnego pozostawania w łóżku. Te niedobory są łatwe do wykrycia prostym badaniem krwi.

    Kobieta siedzi przy biurku, podpierając głowę ręką, z wyrazem zmęczenia na twarzy, co może sugerować problemy z nadmierną sennością lub skutkami zbyt długiego spania. Za oknem widać jasne światło dzienne, kontrastujące z jej zmęczonym wyglądem.

    Bezdech senny i inne zaburzenia oddychania podczas snu – śpisz długo ale się nie regenerujesz

    Jedną z najczęstszych medycznych przyczyn stałego znużenia jest obturacyjny bezdech senny. Mówiąc wprost: w nocy brakuje Ci powietrza, a mózg zamiast odpoczywać, walczy o przeżycie.

    Zwróć uwagę na sygnały:

    • Głośne chrapanie przerywane nagłą ciszą (tzw. pauzy w oddychaniu)
    • Nocne wybudzania z uczuciem duszności lub kołataniem serca
    • Poranna suchość w ustach i ból głowy
    • Senność w ciągu dnia na poziomie, który utrudnia normalne funkcjonowanie

    W grupie ryzyka są głównie mężczyźni po 45. roku życia, osoby z nadwagą (szczególnie brzuszną) czy grubszą szyją (obwód powyżej 40 cm), a także fani wieczornego alkoholu i leków uspokajających.

    Diagnostyka wymaga spędzenia nocy na badaniu polisomnograficznym, ale leczenie, np. aparatem CPAP czy zrzuceniem kilku kilogramów daje niesamowitą poprawę jakości snu.

    Depresja, lęki i inne zaburzenia psychiczne a bardzo długie spanie

    Nawet 50% osób zmagających się z depresją nie ma problemu z zasypianiem – wręcz przeciwnie, śpią za dużo. Łóżko staje się dla nich bezpiecznym schronieniem przed przytłaczającą rzeczywistością.

    Zbyt długi sen często towarzyszy też innym zaburzeniom:

    • Zaburzeniom lękowym (wyczerpanie stałą czujnością organizmu).
    • Chorobie afektywnej dwubiegunowej (w fazach spadku nastroju).
    • PTSD (gdzie sen jest szarpany przez traumatyczne koszmary).

    Należy też wziąć pod uwagę wpływ farmakoterapii. Leki takie jak mirtazapina, olanzapina czy kwetiapina bardzo często wywołują uczucie porannej „kac-senności”. Jeśli odczuwasz przewlekły spadek nastroju, a sen przestał dawać ukojenie, pierwszorzędnym krokiem powinna być konsultacja z psychiatrą lub psychoterapeutą.

    Hipersomnia pierwotna, narkolepsja i rzadsze zaburzenia snu

    Czasem powód przewlekłego znużenia nie leży ani w tarczycy, ani w złej diecie. Bywa, że uszkodzony jest sam mechanizm regulujący sen i czuwanie. Choć uczucie ciągłej senności dotyczy nawet 7–8% populacji, to głębsze, pierwotne zaburzenia neurologiczne są znacznie rzadsze.

    Najczęściej diagnozowaną z nich jest hipersomnia idiopatyczna. Osoba na nią cierpiąca potrafi regularnie spędzać w łóżku po 11–12 godzin, a mimo to wita dzień w stanie tzw. inercji snu (nazywanej czasem „pijaństwem sennym”). To uczucie potwornego otępienia, w którym mózg przez długie minuty – a nawet godziny – po wybudzeniu nie jest w stanie wejść na obroty. Zwykła codzienna aktywność staje się torami przeszkód, a próba prowadzenia samochodu w tym stanie niesie ogromne ryzyko.

    Z kolei narkolepsja działa nieco inaczej. Organizm nie tyle śpi za długo, ile traci kontrolę nad granicą między czuwaniem a snem. Objawia się nagłymi, niemożliwymi do opanowania „napadami snu” w ciągu dnia. Towarzyszą im często:

    • Katapleksja – nagła utrata napięcia w mięśniach pod wpływem silnych emocji (np. śmiechu czy zaskoczenia) – człowiekowi dosłownie „uginają się nogi”.
    • Paraliż przysenny i omamy – przerażające halucynacje i brak możliwości ruchu przy zasypianiu lub budzeniu się.
    • Zaburzona architektura snu – mózg pacjenta wpada w fazę REM natychmiast po zamknięciu oczu (co wiąże się m.in. z niedoborem hipokretyny w płynie mózgowo-rdzeniowym).

    Zdarzają się też przypadki wręcz kinezjograficzne, jak zespół Kleinego-Levina, znany jako „syndrom śpiącej królewny”. To niezwykle rzadka dolegliwość (dotykająca głównie nastolatków), w której pacjent co kilka tygodni lub miesięcy wpada w epizod trwający od kilku dni do paru tygodni. Przesypia wtedy po 16–20 godzin na dobę, wybudzając się jedynie na posiłki i toaletę.

    Zdiagnozowanie pierwotnych zaburzeń wymaga nocki (i kolejnego dnia) w klinice leczenia snu. Specjaliści korzystają z trzech kluczowych narzędzi: polisomnografii (PSG), testu MSLT (ocena szybkości zasypiania w ciągu dnia) oraz testu MWT (badanie zdolności powstrzymania snu).

    Drzemka w ciągu dnia na kanapie

    Inne choroby somatyczne powodujące długi sen i brak energii

    Nadmierna senność i długie spanie mogą być objawem chorób ogólnoustrojowych, nie tylko typowych zaburzeń snu.

    Choroby, które mogą dawać silne zmęczenie i potrzebę długiego snu:

    • niewydolność serca i choroby serca (obniżona wydolność organizmu, duszność nocna)
    • niewydolności nerek w zaawansowanych stadiach
    • przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP)
    • ciężka anemia (np. z niedoboru żelaza)
    • choroby reumatyczne (toczeń, reumatoidalne zapalenie stawów) i fibromialgia
    • stany po infekcjach wirusowych, np. po COVID-19, gdy organizm przez tygodnie reaguje nadmierną sennością

    Bywa i tak, że maratoński sen to sygnał ze strony choroby, której w ogóle nie łączysz z brakiem energii. Co ciekawe, bardzo często źródło problemu tkwi nie w samej dolegliwości, ale w… środkach stosowanych do jej leczenia.

    Przewlekłą senność potrafią wywoływać popularne grupy leków: od starszych preparatów przeciwhistaminowych (na alergię), przez benzodiazepiny i opioidy, aż po leki przeciwpadaczkowe. Zanim zaczniesz szukać skomplikowanych przyczyn, wyłóż na stół podczas wizyty u lekarza całą zawartość swojej apteczki – łącznie z ziołowymi tabletkami „na wyciszenie” i rzekomo niewinnymi suplementami.

    Jednego możesz być pewien: lekceważenie tego stanu to spore ryzyko. Udowodniono, że trwające miesiącami przesypianie życia wyraźnie podbija ryzyko udaru mózgu i powikłań kardiologicznych, dlatego rzetelne śledztwo diagnostyczne jest po prostu koniecznością.

    Jak lekarz szuka przyczyn zbyt długiego spania? Diagnostyka krok po kroku

    Diagnoza nadmiernej senności wymaga zebrania wywiadu, badań fizykalnych i często badań dodatkowych. Celem jest odróżnienie nadmiaru snu od konsekwencji przewlekłego braku snu.

    Krok 1: Dzienniczek snu i kwestionariusze. Pierwszym krokiem jest samoobserwacja. Lekarz poprosi Cię o prowadzenie dzienniczka snu oraz wypełnienie testu (Skala Senności Epworth). Ocenia on ryzyko zaśnięcia w różnych sytuacjach – od czytania książki po stoisko w korku. Wynik powyżej 10 punktów sygnalizuje wyraźny problem, a ponad 17 świadczy o ciężkiej senności, która wymaga szybkiej interwencji.

    Krok 2: Badania laboratoryjne krwi. Zanim padną podejrzane diagnozy neurologiczne, trzeba wykluczyć łatwe do wykrycia przyczyny. Standardowy pakiet startowy to: morfologia, wskaźniki stanu zapalnego (OB/CRP), panel tarczycowy (TSH), poziom witaminy D i B12, ferrytyna i żelazo, glukoza z HbA1c, próby wątrobowe, kreatynina i elektrolity.

    Krok 3: Diagnostyka specjalistyczna. Jeśli krew nie daje jasnej odpowiedzi, lekarz idzie krok dalej. W zależności od dodatkowych objawów zleca EKG, Holter, echo serca, spirometrię lub rezonans magnetyczny mózgu, odsyłając Cię do kardiologa, pulmonologa lub neurologa.

    Krok 4: Badania w klinice snu. Przy podejrzeniu bezdechu sennego lub hipersomnii pierwotnej konieczna jest polisomnografia, a w wybranych przypadkach MSLT i test utrzymania czuwania. W definicji hipersomnii idiopatycznej ICSD-3 całodobowy czas snu musi wynosić co najmniej 11 godzin (660 minut), a w teście drzemek w ciągu dnia (MSLT) średni czas zasypiania wynosi 8 minut lub mniej.

    Jak sobie radzić ze zbyt długim snem i nadmierną sennością na co dzień?

    Zmiana stylu życia nie wyleczy bezdechu ani niedoczynności tarczycy, ale jeśli źródłem problemu są rozregulowane nawyki. Te kroki pozwolą Ci odzyskać energię i skrócić subiektywnie potrzebny czas w łóżku.

    Higiena snu:

    • Wstawaj i kładź się o samej porze każdego dnia (różnica maksymalnie 1 godzina między dniami roboczymi a weekendem). Regularne pory snu poprawiają jakość snu.
    • Unikaj drzemek dłuższych niż 30 minut. Zaleca się unikanie drzemek dłuższych niż 30 minut. Jeśli konieczna, jedna krótka drzemka przed 15:00.
    • Ograniczaj „wylegiwanie się” w weekendy po 12–13 godzin.

    Światło pod kontrolą (czerwone > niebieskie):

    Sypialnia – ciemno, cicho, chłodno (ok. 18–20°C), wygodny materac. Brak ekranów na 60 minut przed snem; oglądanie telewizji lub scrollowanie telefonu tuż przed zaśnięciem opóźnia produkcję melatoniny.

    Aktywność fizyczna i dieta – codzienna dawka ruchu (nawet zwykły, 30-minutowy spacer) czyni cuda dla jakości głębokich faz snu. Unikaj jednak ciężkich kolacji, alkoholu i kofeiny późnym popołudniem. Alkohol wprawdzie „usypia”, ale dramatycznie spłyca nocny wypoczynek – rano i tak wstaniesz bez energii.

    osoby biegające rano w parku, otoczone jasnym porannym światłem i zielonymi drzewami w tle. Aktywność fizyczna na świeżym powietrzu może pomóc w poprawie codziennego funkcjonowania i zmniejszeniu objawów związanych z zaburzeniami snu, takimi jak nadmierna senność czy uczucie ciągłego zmęczenia.

    Kiedy długi sen jest sygnałem alarmowym? Do jakiego lekarza się zgłosić?

    Jeśli stan ciągłego zmęczenia i wielogodzinnego spania utrzymuje się dłużej niż 3 miesiące, sprawa przestaje być przejściowym spadkiem formy. Ignorowanie takiego sygnału to nie tylko godzenie się na gorszą jakość życia, ale też stwarzanie realnego zagrożenia – na drodze, w pracy i w relacjach z bliskimi. Im szybciej poznasz przyczynę, tym szybciej odzyskasz kontrolę nad własnym dniem.

    Sytuacje wymagające pilnej wizyty (SOR lub pogotowie):

    • nagłe napady snu w ciągu dnia lub omdlenia
    • nasilona duszność nocą lub ból w klatce piersiowej
    • gwałtowna utrata masy ciała bez zmiany diety
    • myśli samobójcze lub silne myśli rezygnacyjne
    • nagłe, niewyjaśnione zaburzenia ruchów kończyn

    Gdzie szukać pomocy?

    1. Internista (lekarz rodzinny). Pierwszy przystanek. Zrobi wywiad, zleci pakiet badań z krwi i wyznaczy właściwy kierunek.
    2. Lekarze specjaliści. W zależności od wyników – endokrynolog (tarczyca), kardiolog/pulmonolog (układ krążenia i oddychanie) lub psychiatra/neurolog.
    3. Specjalista medycyny snu. Docelowy ekspert przy podejrzeniu bezdechu, narkolepsji czy hipersomnii, który skieruje Cię na badania w pracowni polisomnograficznej.

    Najczęstsze mity o długim śnie i nadmiernej senności

    Stereotyp „kto dużo śpi, ten jest leniwy” to jeden z najszkodliwszych mitów o śnie. W rzeczywistości za długim spaniem często stoi realna choroba, którą można skutecznie leczyć.

    Mit 1: „Organizm sam wie najlepiej; jeśli śpię 12 godzin, to tego potrzebuję.” Przewlekłe przesypianie ponad 9–10 godzin nie jest dowodem na doskonałą regenerację, lecz sygnałem ostrzegawczym. Długofalowo taki stan wcale nie dodaje sił – zwiększa za to ryzyko rozwoju otyłości, cukrzycy oraz chorób układu krążenia.

    Mit 2: „Jak będę więcej spać, nadrobię wszystkie zaległości.” Wielotygodniowych zaległości sennych nie da się spłacić dwoma dniami wylegiwania się do południa. Taki „weekendowy maraton” jedynie rozregulowuje wewnętrzny zegar biologiczny, sprawiając, że w poniedziałkowy poranek wstaje się z jeszcze większym trudem.

    Mit 3: „Ciągle chce mi się spać, więc to na pewno depresja.” Depresja jest pierwszym skojarzeniem, ale lista potencjalnych winowajców jest znacznie dłuższa. Identyczne objawy potrafią dawać bezdech senny, głęboka anemia czy niedoczynność tarczycy. Zrzucanie wszystkiego na psychikę bez wykonania badań krwi to prosta droga do przeoczenia właściwej diagnozy.

    Mit 4: „Wystarczy pić więcej kawy.” Kofeina nie leczy przyczyny, a jedynie maskuje objawy. Sięganie po kolejne filiżanki w ciągu dnia prowadzi do błędnego koła: kofeina pogarsza jakość nocnego snu, rano budzisz się jeszcze bardziej połamany, po czym znowu ratujesz się mocną kawą.

    FAQ – najczęstsze pytania o zbyt długie spanie

    Czy jednorazowe spanie po 12–13 godzin oznacza chorobę?

    Pojedyncze epizody długiego snu po kilku bardzo krótkich nocach, intensywnym wysiłku fizycznym, stresującym okresie lub infekcji są zwykle fizjologiczną reakcją organizmu. To naturalna kompensacja. Niepokój powinno budzić dopiero regularne długie spanie (powyżej 9–10 godzin) utrzymujące się tygodniami, szczególnie gdy towarzyszą mu nadmierna senność i brak energii w ciągu doby.

    Czy można „nadrobić” wieloletni brak snu długim spaniem w weekendy?

    Organizm jest w stanie częściowo zredukować krótkoterminowy brak snu z kilku dni, ale wielomiesięcznych czy wieloletnich nieprzespanych nocy nie da się „odrobić” w weekendy. Ustabilizowanie rytmu okołodobowego (stałe pory snu przez 7 dni w tygodniu) i poprawa jakości snu są skuteczniejsze niż wydłużanie długości snu. Regularne pory snu poprawiają jakość snu lepiej niż sporadyczne odsypianie.

    Czy długi sen może powodować przyrost masy ciała?

    Tak. Długi sen połączony z siedzącym trybem życia, mniejszą spontaniczną aktywnością i zaburzeniami hormonalnymi (insulinooporność, niedoczynność tarczycy) sprzyja przybieraniu na wadze. Zarówno nadmiar snu, jak i przewlekły brak snu zaburzają regulację hormonów głodu i sytości (leptyna, grelina), co zwiększa apetyt i utrudnia kontrolę masy ciała. Zbyt długi sen może prowadzić do otyłości i cukrzycy.

    Czy drzemki w ciągu dnia są szkodliwe przy nadmiernej senności?

    Krótkie, planowane drzemki (10–20 minut) mogą u części osób poprawić koncentrację i zmniejszyć nadmierną senność, o ile nie odbywają się późnym popołudniem. Wielogodzinne drzemki w ciągu dnia pogłębiają rozregulowanie rytmu okołodobowego, osłabiają nocny sen i często zwiększają długoterminowy nadmiar snu. Unikaj drzemek dłuższych niż 30 minut. Niekontrolowane drzemki w miejscu publicznym, przy prowadzeniu samochodu lub podczas codziennych czynności to sygnał, że należy skonsultować stan zdrowia z lekarzem.

    Czy można samodzielnie odstawić leki nasenne, jeśli mam wrażenie, że przez nie za dużo śpię?

    Nagłe odstawienie niektórych leków nasennych, uspokajających lub przeciwlękowych (np. benzodiazepin) może być niebezpieczne i wywołać objawy odstawienne: bezsenność z odbicia, lęk, drżenia, a w skrajnych przypadkach drgawki. Nigdy nie odstawiaj tych leków samodzielnie. Specjalista może dobrać bezpieczniejszy preparat lub stopniowo zmniejszyć dawkę, jeśli leki rzeczywiście nasilają nadmierną senność. Każdą zmianę w zakresie środków farmakologicznych należy skonsultować z prowadzącym lekarzem.

    Źródła naukowe

    • Rekomendacje dotyczące optymalnej długości snu dla poszczególnych grup wiekowych. Hirshkowitz et al., 2015, Sleep Health „National Sleep Foundation’s sleep time duration recommendations: methodology and results summary” https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29073412/
    • Związek długiego snu (ponad 9 godzin) ze wzrostem ogólnej śmiertelności i chorobami sercowo-naczyniowymi (krzywa w kształcie litery U). Cappuccio et al., 2010, Sleep „Sleep duration and all-cause mortality: a systematic review and meta-analysis of prospective studies” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2864873/
    • Długi sen jako niezależny czynnik podwyższonego ryzyka wystąpienia udaru mózgu. Leng et al., 2015, Neurology „Sleep duration and risk of incident stroke: The EPIC-Norfolk prospective population study” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4352097/
    • Obturacyjny bezdech senny jako główna przyczyna fragmentacji snu i nadmiernej senności w ciągu dnia. Punjabi, 2008, Proceedings of the American Thoracic Society „The Epidemiology of Adult Obstructive Sleep Apnea” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2645248/
    • Wpływ naświetlania światłem czerwonym na sekretację melatoniny i poprawę jakości snu. Zhao et al., 2012, Journal of Athletic Training „Red light and the sleep quality and endurance performance of Chinese female basketball players” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3580351/
    • Stosowanie okularów blokujących niebieskie światło przed snem a poziom melatoniny i jakość wypoczynku. Shechter et al., 2018, Journal of Psychiatric Research „Blocking nocturnal blue light for insomnia: A randomized controlled trial” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5703049/
    • Nadmierna senność i hipersomnia w przebiegu zaburzeń nastroju i depresji. Kaplan & Harvey, 2013, Sleep Medicine Reviews „Hypersomnia from a cognitive-behavioral perspective: A narrative review” https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3830630/